----> Gry akcji
|
Call of Duty: Modern Warfare 2 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 119.90 zł |
|
Left 4 Dead 2 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 119.90 zł |
|
S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 99.90 zł |
|
BioShock 2 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 83.90 zł |
|
Dark Void (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 79.90 zł |
|
Mass Effect 2 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 128.90 zł |
|
Tomb Raider: Ultimate Edition (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 57.90 zł |
|
Aliens vs Predator (PC)
wysyłka: 2-3 dni
|
cena: 109.90 zł |
|
Red Faction: Guerrilla (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 89.90 zł |
|
Counter-Strike: Source (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 85.90 zł |
|
Battlefield 2 Deluxe (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 45.90 zł |
|
Battlefield 2142: Deluxe Edition (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 45.90 zł |
----> Gry sportowe
|
Football Manager 2010 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 114.90 zł |
|
Championship Manager 2010 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 54.90 zł
99.90 zł
|
|
FIFA 10 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 79.90 zł
129.90 zł
|
|
FIFA Manager 10 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 86.90 zł |
|
Pro Evolution Soccer 2010 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 109.90 zł
139.90 zł
|
|
FIFA 09 (PC)
wysyłka: 2-3 dni
|
cena: 47.90 zł |
|
FIFA Manager 09 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 46.90 zł |
|
FIM Speedway Grand Prix 3 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 56.90 zł |
|
Football Deluxe (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 16.90 zł |
|
Football Manager 2009 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 49.90 zł |
|
Pro Evolution Soccer 2009 (PC)
wysyłka: 2-3 dni
|
cena: 119.90 zł |
|
Beijing 2008 (PC)
wysyłka: 2-3 dni
|
cena: 53.90 zł |
----> Wyścigi
|
Need for Speed Shift (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 115.90 zł |
|
Burnout Paradise: The Ultimate Box (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 45.90 zł |
|
Colin McRae: Dirt (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 53.90 zł |
|
Colin McRae: DIRT 2 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 119.90 zł |
|
Need for Speed ProStreet (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 45.90 zł |
|
Need for Speed: Undercover (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 45.90 zł |
|
Race Driver: GRID (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 53.90 zł |
|
rFactor (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 49.90 zł |
|
Army Racer (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 21.90 zł |
|
Big Mutha Truckers (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 16.90 zł |
|
Crazy Frog Racer 2 (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 16.90 zł |
|
FlatOut (PC)
wysyłka: 1 dzień
|
cena: 16.90 zł |
Call of duty 2. Bez zbędnego nawijania, przedstawiam grę o tytule napisanym nieco wyżej.. Nie chcę przedstawiać wam jakiś śmiesznych obrazów z wojny, bo jest to bez sensowne. Jak ktoś chce poczytać o wojnie, to odsyłam do mag'ów. A my skoncentrujmy się na samej rozgrywce udostępnionej nam w CoD2.
Realia CoD2 są umieszczone w II Wojnie Światowej. Do czego można by porównać? A na przykład do świetnego Wolfensteina i Medal of Honor. Niewątpliwie najlepszymi FPS'ami są właśnie te umieszczone w II WŚ. Niestety nie miałem możliwości zagrania w CoD jedynkę, więc nie znajdziesz tu żadnych porównań tych dwóch części. Zaczynamy od krótkiego tutoriala. Strzelamy sobie do flaszek i walimy kolbą w manekina. Jesteśmy też uczeni posługiwania się granatami. Panie komendancie, toż to są ziemniaki.
No właśnie, zamiast rzucać granatami, rzucamy ziemniakami. Trochę to komiczne, zważywszy na fakt, że praktycznie za ścianą goreją już walki. Czyżbyśmy dostali do rąk pierwszy raz broń i nigdy w życiu nie trzymali w ręku granat? Na szczęście podczas walki okazuje się, że nasz bohater jest dobrze wyszkolony i nieźle radzi sobie w opałach, a element z ziemniakami miał nam napędzić tylko stracha :). Na początek napiszę, że tryb singleplayer można przejść w ok. 6-7 godzin. Mało, niestety. Ale za to zabawa jest przednia. Na początku wcielamy się w jednego z ruskich żołnierzy, z tego co pamiętam to imię jego Vasili Kostov, który walczy o utrzymanie Stalingradu. Są to misje na śniegu w temperaturach 30 st. poniżej zera. Ale zimno nie będzie- gwarantowane. Ciągle się coś dzieje. W drugiej kampanii wcielamy się w rolę żołnierza brytyjskiego, walczymy np. pod El Alamein. Tu temperatury dochodzą znacznie powyżej 30 st. na +, tak więc będzie dwa razy więcej potu. Trzecia kampania to wcielanie się w rolę amerykańskiego żołnierza. Do każdej misji jesteśmy wprowadzani bądź to filmikiem, bądź też krótkimi notatkami naszego bohatera.
Warto zaznaczyć, że w CoD2 nigdy nie jesteśmy sami. Zawsze towarzyszą nam koledzy z kompani. Czasem wybiegają idioci do przodu prosto pod ogień nawet pancerników. Na szczęście pozostawiają po sobie broń :). Naszych kompanów jest chyba nieskończenie wiele, po śmierci jednego na arenę wbiega dubler, gdy dubler ginie, to wbiega kolejny, później kolejny i tak w nieskończoność. Skoro mowa o nieskończoności, to warto wspomnieć jeszcze o naszych przeciwnikach. Mam wrażenie, że ich też jest w nieskończoność. Wystarczy, że nie pobiegniemy do przodu, a oni będą się mnożyć jak mrówki. Lipa, chyba największe niedociągnięcie w tej grze. Na polach bitewnych często nie wiadomo do kogo strzelać. Wszyscy są podobni, a zastrzelenie kolegi po fachu kończy się zawaleniem misji. Z pomocą przychodzi tu mapka, przeciwnicy na niej są oznaczani przez czerwone punkty. Czasem mając kogoś na muszce zerkamy na mapę, czy to rzeczywiście nasz wróg. Oczywiście nie ma wątpliwości jeżeli kolo do nas nawala. Ale często bywa, że ktoś stoi do nas plecami. Wniosek jest prosty, może to być tylko przyjaciel. Ale po chwili szwab odwraca się i otwiera do nas ogień. Niestety, ciężko mi się było do tego przyzwyczaić, ale z drugiej strony na wojnie nikt nie wstaje, nie wymachuje rękami i nie woła: "jestem twoim wrogiem".
Arsenał dość przyzwoity. Ale jest to raczej standard z II WŚ. Oczywiście w zależności kim gramy, uzbrojenie nieco się różni. Same misje polegają na zniszczeniu jakiegoś obiektu, poprawieniu łączności czy też na zniszczeniu odpowiedniej ilości pancerników przeciwnika. Pancerniki oczywiście nie zniszczymy zwykłymi granatami czy pistolecikiem. Do czołgu trzeba podbiec i przyczepić ładunki wybuchowe. Podbiegnięcie do pancernika w niektórych sytuacjach jest banalne, wystarczy biec jak Rambo, byle do przodu wprost na czołg. Ale czasem żeby dojść do pancernika trzeba się bardzo napocić, nawet jeśli temperatura otoczenia jest rzędzu 30 st. Celsjusza poniżej zera. Są to misje raczej standardowe, ale osobiście mi się takie podobają, bo klimat jest niesamowity, mimo kilku niedociągnięć. No właśnie, o nieskończoności ilości żołnierzy (po obu stronach) już pisałem. Kolejną niedoskonałością jest niezniszczalność otoczenia. Czasem zwali się jakaś ściana, ale jest to nałożone z góry przez programistów, dlatego wszystko wygląda sztucznie. Nie możemy np. zniszczyć drewnianych skrzynek (nawet granatem), których w grze jest pełno. Jedynie co możemy zniszczyć to... butelki po rozgrzewających napojach. Co to, jakaś kampania antyalkoholowa? Za otoczenie duuuuży minus, albo dwa duże minusy. Kolejny minus za sztuczne ograniczenie pola manewru. Nie ma tu żadnego wyboru. Scenariusz jest zaplanowany i w żaden sposób go nie zmienimy, chyba że zginiemy. Jest jeszcze jedna rzecz, bardzo denerwująca. Mianowicie "bariery", których nie możemy w żaden sposób przejść. Mamy np. zablokowane przejście kupą śniegu o wysokości dwóch metrów, na kupie śniegu dwie skrzynki, jakiś stół. Dla naszego wojennego bohatera jest to przeszkoda nie do ominięcia. Więcej grzechów CoD2 nie pamiętam.
Arsenał dość przyzwoity. Ale jest to raczej standard z II WŚ. Oczywiście w zależności kim gramy, uzbrojenie nieco się różni. Same misje polegają na zniszczeniu jakiegoś obiektu, poprawieniu łączności czy też na zniszczeniu odpowiedniej ilości pancerników przeciwnika. Pancerniki oczywiście nie zniszczymy zwykłymi granatami czy pistolecikiem. Do czołgu trzeba podbiec i przyczepić ładunki wybuchowe. Podbiegnięcie do pancernika w niektórych sytuacjach jest banalne, wystarczy biec jak Rambo, byle do przodu wprost na czołg. Ale czasem żeby dojść do pancernika trzeba się bardzo napocić, nawet jeśli temperatura otoczenia jest rzędzu 30 st. Celsjusza poniżej zera. Są to misje raczej standardowe, ale osobiście mi się takie podobają, bo klimat jest niesamowity, mimo kilku niedociągnięć. No właśnie, o nieskończoności ilości żołnierzy (po obu stronach) już pisałem. Kolejną niedoskonałością jest niezniszczalność otoczenia. Czasem zwali się jakaś ściana, ale jest to nałożone z góry przez programistów, dlatego wszystko wygląda sztucznie. Nie możemy np. zniszczyć drewnianych skrzynek (nawet granatem), których w grze jest pełno. Jedynie co możemy zniszczyć to... butelki po rozgrzewających napojach. Co to, jakaś kampania antyalkoholowa? Za otoczenie duuuuży minus, albo dwa duże minusy. Kolejny minus za sztuczne ograniczenie pola manewru. Nie ma tu żadnego wyboru. Scenariusz jest zaplanowany i w żaden sposób go nie zmienimy, chyba że zginiemy. Jest jeszcze jedna rzecz, bardzo denerwująca. Mianowicie "bariery", których nie możemy w żaden sposób przejść. Mamy np. zablokowane przejście kupą śniegu o wysokości dwóch metrów, na kupie śniegu dwie skrzynki, jakiś stół. Dla naszego wojennego bohatera jest to przeszkoda nie do ominięcia. Więcej grzechów CoD2 nie pamiętam.
Osobny akapit dla pojazdów, jakie przyjdzie nam obsługiwać w CoD2. Rosyjska kampania pod tym względem jest dość nudna, ponieważ nie ma tam nic, co moglibyśmy dosiąść, prócz stacjonarnych karabinków. Za ta sporą część drugiej kampanii spędzimy za sterami czołgu. W grze sterujemy również innymi pojazdami i zawsze są to akcje dynamiczne. A co powiesz na rozwalanie czołgów ciężką artylerią? Co prawda sam nie pociągasz za spust, ale siedząc na dachu jednego z budynków podajesz dokładne współrzędne celów, które chcesz zniszczyć.
Nasi przeciwnicy potrafią kryć się dobrze za otoczeniem. Czasem ktoś do nas strzela, a nie bardzo wiemy kto. Tutaj oczy trzeba mieć w czterech literach. Przeciwnicy są twardzi i strzelają do nas nawet wtedy, gdy nie mogą się podnieść. Dlatego trzeba pamiętać o dobiciu każdego kmiotka. Nasi przeciwnicy bardzo lubią rzucać ziemniakami, eeee, granatami, są one bardzo skuteczne. CoD2 jest więc grą bardzo dobrą, ale nie pozbawioną dość poważnych błędów. Mimo to, jest to na razie najlepszy chyba FPS II WŚ. Dlatego warto pograć. Czasem dynamika akcji jest tak ogromna, że trudno się połapać. Czasem jesteśmy ostrzeliwani z dosłownie każdej strony. Ale prawdziwe piekło zaczyna się na najwyższym poziomie.













































